I stopień Reiki – Shoden koncentruje się głównie na sferze fizycznej,
II stopień – Okuden na sferze emocjonalnej
III stopień – Shinpiden na sferze duchowej. I nie na darmo uzyskuje się tytuł mistrza Reiki.
Nie mniej trzeba pamiętać, że sama inicjacja oraz ukończenie kursu Reiki nie uczyni z nas mistrzów. Poziom i energia jaką uzyskujemy Shinpiden to jedynie narzędzie, które daje nam możliwość wejścia na wyższy poziom duchowy, narzędzie pozwalające dążyć do oświecenia i mistrzostwa, w szerokim tego słowa znaczeniu. Ale też jest to przede wszystkim praca nad sobą , a zarówno poziom Reiki z III stopnia, jak i praca z symbolem Dai Ko Myo może nam w tej pracy pomóc. Mistrzem nie staniemy się poprzez inicjację czy uzyskanie dyplomu ukończenia Shinpiden, ale poprzez pracę nad sobą, uświadamianie sobie siebie, własnych wzorców, a także praw rządzących światem. Jedność z naturą, medytacja, która pozwoli nam otworzyć się na własne wnętrze, duchowość i kontakt z duszą. Akceptację siebie takimi jakimi jesteśmy, wyciszenie emocji, szerokie postrzeganie siebie, innych i świata. Mistrz to osoba oświecona, świadoma, będąca ponad podziałami. Osiągnąć to może każdy z nas, niezależnie od posiadanych stopni Reiki, kursów uzdrawiania duchowego czy innych. Warto więc zachować dystans do siebie i innych, wykształcić w sobie empatię i duże pokłady tolerancji i zrozumienia . Otwieramy się na potężne energie bardzo wysokich wibracji, a z chwilą kiedy podejmujemy decyzję o wejściu na ten poziom, energia zaczyna działać i dokonywać zmian w nas i wokół nas. Nie każda z tych zmian jest łatwa. Tym bardziej, że wiele z nich dzieje się na różnych płaszczyznach naszego świata. Poczynając od nas, a kończąc na naszym otoczeniu. Nagle zaczynamy dostrzegać rzeczy, których wcześniej nie widzieliśmy lub nie chcieliśmy dostrzec, często obserwujemy zmiany w sobie dotyczące rożnych sfer życia, przede wszystkim życia duchowego. Szukamy nowych dróg, możliwości, szerzej i obiektywniej zaczynamy patrzeć na świat. Najważniejsze zmiany zachodzą w nas samych. Teraz mogą wyjść na jaw rzeczy z przeszłości, które powodowały w nas ból, blokady. Pojawiają się też chwile trudne i bolesne, ale to droga do czegoś lepszego, wspaniałego dla nas. To jak droga do wolności i tym w rzeczywistości jest trzeci stopień mistrza.
Fragment mojego skryptu III stopnia mistrzowskiego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz